Nowy - stary blog, słowo wstępu :)
Witajcie ponownie w moim .. dosyć ciekawym światku kulturalno - rozrywkowym :)
Cieszę się ogromnie na ten powrót, na który się zbierałam od paru miesięcy i z uśmiechem na twarzy, tworzę pierwszy post :)
Mój poprzedni blog nosił nazwę musikistfuralleda, a nazwa wzięła się stąd że lubię niemiecki ( jego brzmienie, bo nie kminię go ani trochę ), a także od niemieckiego zespołu Rammstein który ma album o nazwie Liebe ist fur alle da, co znaczyło - Miłość jest dla wszystkich. Ja postanowiłam na potrzeby moje zamienić to na - Muzyka jest dla wszystkich. Bo jest. I to przepiękny, uniwersalny język. A ja jestem wdzięczna za to, że mam sprawne oczy ( oj nawet bardzo! ) i uszy ( nieco mniej :D ) że mogę to wszystko pochłaniać co przynosi mi świat.
Ten blog postanowiłam nazwać tylko trochę inaczej, żeby nie było za nudno. Wiadomo. Wymyślanie nazw blogów, nicków , instagramów.. nie jest proste, a to dlatego że człowiek często nie jest jednokierunkowy, a wielo. Ma kilka ulubionych zajęć, pasji. Przynajmniej tak jest ze mną. Idąc tą myślą, powinnam założyć ich kilka : o muzyce, filmach, malowaniu, samolotach, koncertach, rozważaniach o społecznościach nas otaczających, czy może o własnej pracy.
Pierwsze pięć z nich postaram się tu zawrzeć w tym tym blogu. Jak również to miało miejsce w poprzednim. Obecnie pomysłów mi nie brakuje, ponieważ to nowy rozdział w moim życiu. Nagromadziło się tego. Trochę się zmieniło u mnie odkąd zakończyłam swojego ostatniego bloga. I którego niestety, nie chce pisać że pochopnie, bo bardzo to rozważałam czy kasować go czy nie, aż w końcu pomyślałam że nigdy nie będę chciała do niego wrócić, nie mam ochoty pisać, to głupota itd. I tak oto właśnie go skasowałam, bez możliwości przywrócenia. A przecież bardzo dobrze mogłam zrobić i go uśpić, po prostu. Bo być może kiedyś mi się odmieni. Byłam wtedy przekonana że nie, nie ma co. Dzis już wiem, że bardzo mi szkoda że to zrobiłam, a jednocześnie już pogodziłam się z tą myślą i z nową energią wkraczam na pisemne tory. Oj brakowało mi tego pisania i stukania po klawiaturze. Tej dumy, że tak fantastycznie i szybko mi idzie pisanie po klawiaturze bez patrzenia na nią :D (w pracy mnie o to pytali :))
Myślę, że na tym można zakończyć mój 1 post w tym nowym rozdziale. Teraz juz wiem że czasem nie warto palić za sobą mostów i jednak wracają chęci do powrotu.
Jak każdy post na starym blogu, kończyłam jakimś utworem, tak tu nie będzie inaczej. Kocham blogi, kocham podcasty i czytać opinie ludzi. Ciesze się że tu wróciłam jak mała dziewczynka *__*
See u ! xx


Komentarze
Prześlij komentarz